Toltekowie
10 sie 2007 napisał Piotr
CYWILIZACJE EPOKI POSTKLASYCZNEJ
( około 800/900 roku n.e. – 1521 roku n.e. )
Toltekowie
Największe znaczenie nośnika cywilizacyjnego i kulturowego w okresie postklasycznym przypisuje się Chichimekom, którzy w późniejszym czasie przyjęli nazwę historycznego ludu Tolteków.
Jak już zostało zasygnalizowane wcześniej, Chichimekowie, wojowniczy i bitni koczownicy, należący do wspólnej grupy językowej nahuatl w pierwszej kolejności dokonali spustoszenia Teotihuacan około 650 – 750 roku, prowadząc tym samym do upadku tego ośrodka religijno – administracyjnego. Miasto to zostało splądrowane, ograbione z kosztowności, a niektóre budynki spalone i obrócone w zwałowiska gruzów.
Po zdobyciu Teotihuacan Chichimekowie współżyli przez dłuższy czas z pozostałą po ich najeździe ludnością miasta, przejmując od nich stopniowo wzorce kulturowe ukształtowane w tym wielkim ośrodku, jego tradycje, osiągnięcia i znajomość uprawianych tam sztuk i rzemiosł. W tej dziedzinie zdobyli szybko wielką biegłość i z tego powodu nazwali siebie samych Toltekami, czyli “artystami”, “rękodzielnikami”.
Przez dłuższy czas przebywali Chichimekowie – Toltekowie w zrujnowanym Teotihuacan. Być może w poszukiwaniu nowego ośrodka kulturowego Toltekowie opuścili to upadłe miasto. Jak głoszą indiańskie legendy , spisane między innymi przez hiszpańskiego franciszkanina, Bernardino de Sahaguna, dotarli wówczas do Tullantzingo. Opuścili je jednak po wielu latach zamieszkiwania, by wyruszyć na puszukiwanie nowego miejsca w celu osiedlenia się. Wybór padł na miasto Tollan (Tula) w dzisiejszym stanie Hidalgo, gdzie Toltekowie przebywali ponad dwieście lat (około 950 – 1160).
O przemianie “dzikich” Chichimeków w ucywilizowanych Tolteków mówi nam bardzo wiele źródeł o bezcennym znaczeniu historycznym. Bezpośrednie przekazy zostały spisane przez nich samych w postaci tzw. kodeksów staroindiańskich. Inne, to kroniki hiszpańskie. Jedna z nich spisana została przez wyżej wymienionego B. de Sahaguna pt. ” Historia General de las cosas de la Nueva Espana” (Powszechna historia Nowej Hiszpanii). Warto w tym miejscu zacytować fragment podający przyczynę przemiany kulturowej Chichimeków w Tolteków: ” Toltekowie nazywali się Chichimecas, a nową nazwę przybrali z powodu mistrzostwa z jakim wykonywali różne rzeczy (…). Nazwa ta znaczy, jak gdybyśmy powiedzieli, że byli osobliwymi i biegłymi rękodzielnikami takimi, jakimi są rzemieślnicy flamandzcy. (Określenie) to jest słuszne, gdyż byli oni szczególnymi mistrzami we wszystkim do czego przyłożyli rękę, wszystko to byłe niezwykłe i pełne czaru (…)”.
Przez długie lata nie wiedziano zbyt wiele o “historycznych” Toltekach, oprócz faktu, że byli rzeczywistymi poprzednikami ostatniej wielkiej cywilizacji indiańskiej : Azteków – Mexicas. Dopiero regularne badania i prace wykopaliskowe rzuciły nowe światło na nieznane sfery wiedzy o Toltekach. Jeszcze w XIX wieku francuski badacz – amator Desire Charnay, przybył do Meksyku oraz zdołał zlokalizować położenie tolteckiej stolicy. Jednocześnie rozpoczął w Tollanie wstępne prace badawcze, które miały jednoznacznie potwierdzić jego przypuszczenia, że w tym miejscu, a nie w innym znajdowalo się serce tolteckiego “imperium”.
Systematyczne prace wykopaliskowe na terenie Tollanu zostały rozpoczęte w latach trzydziestych naszego stulecia dzięki aktywności i zaangażowaniu archeologów z amerykańskich uniwersytetów. Dokonano wskrzeszenia kolejnej kultury mezoamerykańskiej, jednocześnie ugruntowano wiedzę na jej temat i uzupełniono brakujące ogniwo w łańcuchu ciągłości cywilizacyjnej Meksyku.
Tym samym, jak podkreślają to różni badacze w literaturze przedmiotu, doszło do procesu mieszania się kultur na niespotykaną do tej pory skalę. Koczownicy chichimeccy szybko przyswoili sobie nieznane im dotychczas osiągnięcia kulturowe Teotihuacan. Twórczo rozwijali swe umiejętności, co z biegiem czasu doprowadziło do powstania na Wyżynie Meksykańskiej drugiego z kolei, po teotihuacańskim, ważnego ośrodka administracyjno-kulturowego.
W różnych dziedzinach sztuki zwłaszcza w budownictwie Toltekowie stali się następcami i uczniami dawnych mistrzów epoki klasycznej, zwłaszcza z kręgu teotihuacańskiego. Stąd też liczne podobieństwa i analogie w stylach, kunszcie wykonania, wzornictwie obiektów świeckich i sakralnych, ich wielkości.
Budowę piramid wzorowano najprawdopodobniej na wcześniejszych piramidach Słońca i Księżyca z Teotihuacan. Wiele budowli w tolteckiej stolicy uległo dewastacji i rabunkowi, do których przyczynić mogli się Aztekowie. Gotowe elementy architektoniczne wykorzystywali oni przy wznoszeniu własnych budowli. Najbardziej charakterystyczna dla Tollanu jest piramida Quetzelcoatla, którego kult przejęto w niezmienionej postaci od poprzedników z okresu klasycznego. Jej wejście ozdabiają rzeźby przedstawiające “Upierzonego Węża”. Inne charakterystyczne budowle, które odkopano i zrekonstruowano, to świątynie, poświęcone różnorodnym bóstwom przyrodniczym i astralnym, sale kolumnowe, pałace dla kapłanów i elity zarządzającej miastem, oraz rzecz ważna dla zaakceptowania tezy o ciągłości cywilizacyjnej: dziedzińce do rytualnej gry w piłkę -” pelotę”.
Wydaje się prawdopodobne, że zwyczaj ten zapoczątkowany został przez Olmeków w czasach preklasycznych. Gra posiadała wtedy znaczenie widowiskowe, a rywalizacja pomiędzy drużynami urozmaicała czas i zajęcia warstw zajmujących się zarządzaniem ośrodkami administracyjno – kultowymi.
Z biegiem czasu zmaganie z kauczukową kulą stało się popularne w całej Mezoameryce i zakorzeniło się na dobre w kanonie obrzędów. O wielkości tego kultu może świadczyć fakt, że np. Majowie, Toltekowie, czy Aztekowie – Mexicas nadali tej takiego znaczenia, że przegrana drużyna była składana w krwawej ofierze na ołtarzu. Natomiast zwycięzcy otrzymywali bogate ofiary i uznania najwyższych władców. Watro dodać, że dzisiejsza piłka nożna jest jak gdyby w linii prostej kontynuacją tego staro meksykańskiego obyczaju. Dzięki Hiszpanom przedostała się na kontynent europejski i przeszła ewolucję i modernizację do dzisiejszej postaci.
Wśród Tolteków żywa była również wiara w inne teotihuacańskie bóstwo – w Tlaloca. W Tollanie nazywano go Chac Mool i pełnił on podobne funkcje religijne, jak jego protoplasta, czyli był panem świata, wody (strumieni, jezior, rzek), pory deszczowej i pól uprawnych. Toltekowie wyobrażali go sobie jako postać ludzką w pozycji półleżącej, trzymającą na brzuchu naczynie do składania ofiar z serc ludzkich, wydartych z piersi na ołtarzu przez kapłanów. Owa stylizacja Chaca Moola jest spotykana powszechnie w Mezoameryce w tym okresie, a jego wizerunek był znany nawet na Jukatanie w Chichen – Itza, gdzie kwitła nowa kultura okresu postklasycznego, nazywana cywilizacją majo – toltecką.
Początki tollańskich dziejów Tolteków, wiążą się nierozerwalnie z legendą o wspomnianym już wcześniej bogu, Quetzalcoatlu, w którego wiara zdobywała coraz więcej na znaczeniu wśród ludów indiańskich tej części Meksyku. Jak się później miało okazać legenda o Quetzalcoatlu zaczęła być utożsamiana z wydarzeniami o znaczeniu historycznym, które zmieniły w zasadniczy sposób oblicze Ameryki prekolumbijskiej, prowadząc do jej katastrofy, której przyczyną był podbój hiszpański w latach 1519 – 1521. Inny wątek dziejów Quetzalcoatla związany jest z upadkiem tolteckiego “państwa” oraz z wędrówkami tej ludności do różnych części Mezoameryki, m. in. na Jukatan, co stanowi dalszy etap owej ciągłości cywilizacyjnej i mieszania się różnorodnych kultur.
Wielokrotnie wymieniany w religiach hiszpańskich, jako jedna z czołowych postaci z religii meksykańskiej, Quetzalcoatl utożsamiany był z na wpół legendarnym kapłanem i władcą Tolteków, który naprawdę nazywał się Ce – Acatl Topiltzin. Miał on być reformatorem kalendarza, mecenasem sztuk pięknych w Tollanie. Odsunąć miał na bok z tolteckiego olimpu boga Tezcatlipoca, żądającego licznych krwawych ofiar i zastąpić go innym – Quetzalcoatlem. Z biegiem czasu, w trakcie jego panowania w Tollanie, zaczęto go również nazywać Quetzalcoatlem, co doprowadziło do nadania mu za życia boskiego znaczenia. Jednym słowem dzięki swojej działalności stał się bohaterem kulturowym obdarzonym powszechnym szacunkiem i uznaniem. Niespodziewanie powstał konflikt pomiędzy kapłanem Quetzalcoatlem (Ce – Acatlem – Topiltzin) a poddanymi władcy. W pewnym momencie doszło do tak głębokich rozbieżności na tle religijnym, że w końcu bunt wśród Tolteków doprowadził do wygnania “Pierzastego Węża” z Tollanu. Razem z Ce – Acatl – Topiltzinem opuściło Tollan wielu Tolteków – zapewne wygnanych przez znaczną grupę ludności, która pozostała wierna starym tradycjom religijnym. Mieli oni powędrować na południe Meksyku, gdzie wywarli poważny wpływ na kulturę Misteków (Mitla), a następnie udali się na wschód, na Jukatan. Na wyspie Champoton Ce- Acatl – Topiltzin miał zakończyć życie, jego zwłoki spalono, a z popiołu zrodziła się planeta Wenus. Quetzalcoatl – Ce – Acatl – Topitzin przyobiecał powrócić w najbliższej przyszłości, by ponownie zaprowadzić pokój i nowy porządek, a jednocześnie przewodzić licznym ludom indiańskim jako dobry władca. Jego przybycia oczekiwano właśnie ze wschodu, gdzie wiodła droga wygnańca i gdzie zmarł.
W wiele lat potem, podczas podboju Meksyku, legendy o odejściu tolteckiego boga – króla Quetzalcoatla z Tollanu nad morze, według późniejszych zaś mitów nawet na drugą stronę morza, gdzie miał wstąpić do niebios, stały się niespodziewanie głównym atutem Hiszpanów w tak szybkim pokonaniu Azteków – Mexicas. Nie zamierzali walczyć z białym bogiem, który nosił brodę, podobnie jak mitologiczny Quetzalcoatl. Meksykańscy Indianie uznali przybywających żeglarzy z brodami za wracającą świtę Quetzalcoatla, wraz z nim samym i witali go w ich osobach.
Rodzinna ziemia Tolteków była zdecydowanie mało wartościowa z rolniczego punktu widzenia. Gospodarowanie na tym wysuszonym terenie w oparciu o opady deszczu stanowiły przedsięwzięcie ryzykowne i klęski nieurodzaju musiały być częstym zjawiskiem. Gruntów pod uprawę było mało i były rozproszone. Fakt, że rolnictwo w rodzinnym kraju Tolteków było mało opłacalne i nie mogło zapewnić w miarę stałego zaopatrzenia w płody rolne, musiał mieć wpływ na rozwój dalekosiężnej wymiany towarowej ze społecznościami zamieszkującymi niemal wszystkie części Mezoameryki.
Podstawowym towarem, który krążył w obiegu regionalnym były przede wszystkim płody rolne (kukurydza, fasola, chili, rośliny dyniowate), wyroby garncarskie, ceramika i przedmioty powszechnego użytku. Dopóki wymiana odbywała się w niezachwiany sposób, dopóty “imperium” tolteckie było stabilnym organizmem promieniującym na pozostałe ludy poprzez sztukę, kulturę, obyczaje i religie.
Wiadomo, że społeczeństwo tolteckie było silnie rozwarstwione, podobnie jak społeczeństwo Teotihuacanu. Władzę nad pozostałymi warstwami dzierżyli niepodzielnie kapłani – strażnicy wiedzy matematycznej i astralnej oraz lokalni przywódcy tzw. “kacykowie”. Grupy pośrednie musiały zajmować się wytwarzaniem dóbr powszechnego użytku, rękodzielnictwem, budowaniem i wznoszeniem gmachów ceremonialnych, m.in. boisk do rytualnej gry w piłkę. Oddzielną i zamkniętą grupę stanowili bez wątpienia kupcy. Podróżowali oni za “granicę” państwa i przywozili stamtąd towary i surowce, m. i. obsydian i jadeit, tak poszukiwane do wyrobu ozdób i innych cenionych rzeczy. Innymi artykułami były zapewne skóry, pióra, muszle, ziarno kakaowca, grzyby halucynogenne itp. Z kolei kupcy tolteccy oferowali nabywcom wyroby własnego wykonania zapewne ozdoby, naszyjniki, naczynia gliniane i wiele innych towarów, które ze względu na precyzję i dokładność wykonania oraz piękno wyrazu były poszukiwane i chętnie nabywane w całej Ameryce Centralnej. Powyższą tezę wydają się potwierdzać ogromne ilości ceramiki z Plumbate, znalezionej w Tollan. Dowodzi to istnienia dobrze rozwiniętej więzi handlowej z Wybrzeżem Pacyfiku i z odległymi regionami Gwatemali (Majowie).
Przyczyny upadku Tolteków – podobnie jak innych ludów prekortezjańskich – nie są do końca wyjaśnione i leżą w dalszym ciągu w sferze domysłów. Około 1150 – 1200 roku naszej ery rozpoczął się w ich historii, tzw. ekspansywny okres. Stolica toltecka, Tollan, zaczęła z wolna pustoszeć i popadać w zapomnienie. Legendy indiańskie akcentują wewnętrzne konflikty i wojnę domową o wyraźnym podłożu religijnym, którą należy niezaprzeczalnie powiązać z nową religią Quetzacoatla. W wyniku tych wydarzeń musiała ulec zahamowaniu wymiana handlowa pomiędzy poszczególnymi centrami kulturowymi Mezoameryki. Ponadto liczne wewnętrzne translokacje i lokalne konflikty spowodowały, że gospodarka rolna uległa regresowi. Pola uprawne na powrót zaczęła porastać trawa i dżungla.
Z rozbiciem handlu i wymiany towarowej nastąpił upadek rolnictwa i wreszcie agonia systemu władzy. Bezsilność i bezradność władców tolteckich uniemożliwiła przezwyciężenie narastających problemów. Kultura ta uległa powolnej dekadencji i rozproszeniu, wzbogacając jednocześnie różne ośrodki państwowo – kulturowe w Meksyku.
Po upadku Tolteków nastąpił na Wyżynie Meksykańskiej okres niepokoju i zamieszek. Odłamy ludów cziczimeckich, które być może przyczyniły się do zniszczenia Tollan i rozgromienia pokojowej cywilizacji Tolteków, założyły na krótki czas stolicę nowo utworzonego państewka w Tenayuca. Znajduje się tam odrestaurowana piramida otoczona z czterech stron wyrzeźbionymi w kamieniu ogromnymi upierzonymi wężami. Powyższy fakt dowodzi wielkości kultu Quetzalcoatla, który od momentu nadania mu nowego znaczenia przez Tolteków stał się uniwersalną religią Mezoameryki. Ujednolicenie panteonu bóstw środkowoamerykańskich tego okresu miało ogromne znaczenie, gdyż centralizowało z jednej strony kulturę omawianego regionu, a z drugiej pozwala na rekonstrukcję ciągłości cywilizacyjnej pomiędzy poszczególnymi kulturami.
Najbardziej udokumentowane przejawy działalności Tolteków na podstawie kultu Quetzalcoatla odnaleziono na Jukatanie. Tolteccy wygnańcy z Quatzacoatlem podbili niektóre ośrodki Majów okresu postklasycznego lub tzw. “nowego państwa”, a w Chichen – Itza założyli nową regionalną stolicę. Podbój ten potwierdzają niezaprzeczalnie informacje historyczne, jak i dane archeologiczne.
Wczytuje ...