Pytania Praktykujących.
9 sie 2007 napisał Piotr
Pytanie, o seminaria Tensegrity i o ludzi, którzy nigdy przedtem nie byli na takim seminarium.
Oni wydają się znajdować w niekorzystnej sytuacji. Ze wszystkich logicznych powodów, ten jest prawdziwie niekorzystny. Jednakże, w szamańskim świecie, z którego magiczne kroki się wywodzą, nie ma korzyści lub niekorzyści. Tam jest tylko akcja. Współczesny praktykujący Tensegrity ma zdumiewające korzyści, których nie mieli wszyscy poprzedni praktykujący z innych generacji – korzyści masy. Początkujący powinni zaufać i zaleca się by zaufali całkowicie, olbrzymiej mocy ludzkiej masy. Im większa ilość praktykujących, tym łatwiej każdemu z osobna absorbować cokolwiek z tego co widzą, za pośrednictwem intelektu, lub kinestezji. Uczestnicy pamiętają wszystko co było powiedziane, i wszystko co było robione wyłącznie w związku z ruchami, przychodzi im to znacznie łatwiej niż gdyby robili to wszystko samemu.
Czy koniecznym jest praktykowanie w grupie, by otrzymać pełny efekt magicznych kroków ?
Nie, to nie jest konieczne. Jak Carlos Castaneda napisał w Magicznych Krokach: „Praktykowanie w grupach jest korzystne w wielu aspektach, a szkodliwe w innych. Jest korzystne ponieważ pozwala tworzyć zgodność ruchów i możliwość nauki przez dokładną obserwację i porównanie. Jest szkodliwe ponieważ pomaga tworzyć zależność od innych, i wyłonienie się nakazów, składniowych i starania o traktowanie jak w hierarchii.” (s. 38) Idea nakazów składniowych jest wyjaśniona dalej na tej samej stronie, razem z kilkoma korzyściami praktykowania w dużych grupach. Wybór najlepszego sposobu praktykowania jest indywidualny: Odkryliśmy, że praktykowanie samemu pozwala nam wykonywać magiczne kroki, które wydają się nam indywidualnie najlepiej odpowiadać w danym momencie, podczas gdy praca razem pomaga nam zrównoważyć naszą praktykę, nie możemy wykonywać magicznych kroków po swojemu, jedynie pomagać sobie w dostosowaniu naszej prędkości do reszty grupy. Te adaptacje i dostosowania mogą przynieść nam ruch punktu scalającego. Mogą pozwolić nam uformować nową więź z intencją: intencją postrzegania i działania w nowy sposób, z uczuciem i wdzięcznością dla naszych przyjaciół.
Z jak wielu powtórzeń powinno się składać każdy magiczny krok ?
Niektóre opisy w Magicznych Krokach wydają się sugerować liczbę powtórzeń, podczas gdy inne milczą w tym temacie. Dla praktykujących, którzy dopiero zaczynają, odkryliśmy, że powtarzanie każdego magicznego kroku pomiędzy pięć a dziesięć razy jest pomocną instrukcją. Pewne magiczne kroki, które są długie lub wymagają głębokiego oddychania mogą być wykonywane mniej razy, podczas gdy łatwiejsze mogą nadawać się do większej ilości powtórzeń.
Doświadczyłam wyczerpania, złości, lub fizycznego dyskomfortu przez częstą praktykę pewnych magicznych kroków lub serii.
Powiedziano nam, że jednym z kluczy do rozprowadzania energii, które przynoszą magiczne kroki jest wiedzieć kiedy zacząć i kiedy przestać praktykować je. Tak więc zaleca się by jakikolwiek magiczny krok, który wydaje się powodować problemy praktykować wstrzemięźliwie, bądź tak by zawiesić jego praktykowania aż problem minie. Carlos Castaneda napisał w Kole Czasu: „Jeśli wojownik ma odnieść sukces w czymkolwiek, sukces musi przyjść łagodnie, z wielkim wysiłkiem ale bez nacisku czy obsesji.” (p. 116)
Czy są magiczne kroki dla zwiększenia samodyscypliny ? Muszę wstawać i robić magiczne kroki, i czasem się to nie udaje. Pomocy.
Nasz trening i nasz obecny wysiłek obejmuje pozwolenie ciału prowadzić nas w wykonywaniu magicznych przejść; naszym celem jest nauczyć się słuchać ciała, i podążać za jego impulsami, poruszyć kiedy chce się ruszać, i zaprzestać kiedy chce się zatrzymać. Także, niektórzy z nas odkryli praktykę z grupą jako motywującą, tak więc robimy to. Wszystkie magiczne kroki pomagają zwiększyć samodyscyplinę. To może być pomocne tak samo dla praktykujących, którzy mają problem z rozpoczęciem praktyki, jak i dla tych którzy mają trudności z wiedzą kiedy się zatrzymać. Trzeba wspomnieć to co szamani rozumieli przez „dyscyplinę.” Don Juan opisywał to Carlosowi Castanedzie w Aktywnej Stronie Nieskończoności: „ . . . przez dyscyplinę, nie mam na myśli trudnej rutyny. Nie mam na myśli wstawania każdego ranka o piątej-trzydzieści i wylewania zimnej wody na siebie aż będziesz niebieski. Czarownicy rozumieją dyscyplinę jako zdolność by spokojnie stawić czoło trudnościom, których nie włączyliśmy do naszych oczekiwań. Dla nich, dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności nie drgnąwszy nie dlatego, że są silni i twardzi, lecz dlatego, że są wypełnieni szacunkiem.”
Co macie na myśli przez „praktykowanie z uczuciem i porzuceniem ?”
To znaczy podchodzenie do magicznych przejść z tym poczuciem radosnego – szacunku praktyki, zamiast praktykować jak inwestor, patrząc jaki z tego będzie zysk.
Czy dobrze jest praktykować magiczne kroki na zewnątrz ?
Niektóre z nich wydają się do tego idealne, szczególnie Gest Wojownika Magicznej Intencji-forma uczucia do ziemi: „Wykonanie magicznych przejść, jak w przypadku Tensegrity, nie koniecznie wymaga szczególnej przestrzeni czy wcześniej planowanego czasu. Jednakże, ruchy powinny być wykonywane z dala od ostrych prądów powietrza. Don Juan obawiał się prądów powietrza na spoconym ciele.” ( Magiczne Kroki, s. 37-38 )
Czy powinniśmy używać pewnych magicznych kroków podczas określonych pór dnia, lub pewnych pór roku ?
Kiedy zadaliśmy podobne pytanie czterem uczniom Don Juana, powiedzieli że, najlepszą rzeczą jaką można zrobić jest zbadać samemu, to co pomogłoby nam „rozwinąć wewnętrznego jasnowidza.” Don Juan powiedział swoim uczniom, że magiczne kroki same mogą poprowadzić praktykujących do „bezprecedensowej kulminacji,” w której pytania kiedy i jak praktykować wyjaśnią się same, i praktykujący będą zdolni wykonać magiczne kroki „precyzyjnie i szybko, tak jak idą, lub jedzą, bądź odpoczywają, czy robią cokolwiek innego, ponieważ będą mieli energię by to zrobić.” ( Magiczne Kroki s. 37 )
Rekapitulacja: czy powinienem ściśle trzymać się listy gdy rekapituluje ? Ostatnio miałem spontaniczne wspomnienia innych wydarzeń, poza chronologicznym porządkiem listy i zastanawiam się jak powinienem potraktować te wydarzenia. ?
Taisha Abelar powiedziała nam, że w takich warunkach, możemy włożyć „zakładkę” w naszą chronologiczną listę, i rekapitulować spontaniczne wspomnienia. Potem możemy powrócić do naszej listy. Ważną rzeczą, powiedziała, jest iść dalej, i nie pozwolić pytaniom o procedurę powstrzymać nas od rekapitulowania.
Czemu uczennice Don Juana zostały tutaj ? Czy zamierzają pojawić się na warsztatach ?
Trzy uczennice Don Juana Matusa są tutaj by doglądać wysiłki instruktorów Tensegrity w powstawaniu jednego z najważniejszych snów Carlosa Castanedy; snu o zjednoczonym ciele indywidualnych praktykujących magiczne kroki rozpoczynających przerwaną podróż świadomości. Na razie, nie będą pojawiać się osobiście na warsztatach ponieważ chcą by ten sen uskrzydlił się. Dla Carlosa Castanedy i dla nich, to jest sen, w którym grupa praktykujących jest skupiona nie na osobie czy grupie osób, ale abstrakcyjnym celu wolności percepcji.
Pytanie o odejście Carlosa Castanedy.
Don Juan Matus wskazał drogę swemu uczniowi, Carlosowi Castanedzie, w świat szamanów, którzy żyli w Meksyku w starożytnych czasach. Carlos Castaneda napisał obszernie o swojej nauce z Don Juanem, w której Don Juan pouczał go o drodze wojowników. Dla Don Juana, wojownik był istotą, która żyła życiem wypełnionym po brzegi odkrywaniem nieskończonych możliwości ludzkiej świadomości, która zwykle pozostaje nietknięta, istotą, która zaokrętowuje się, gdy przyjdzie czas, na ostateczną podróż świadomości, „kroki do totalnej wolności.” Don Juan opisał tą opcję swoim uczniom: „ wojownicy mogą zatrzymać swoją świadomość, która zwykle jest odbierana, w momencie śmierci. W momencie przejścia, ciało w pełni jest rozpalone wiedzą. Każda komórka na raz staje się świadoma siebie, a także świadoma całości ciała.” Carlos Castaneda opuścił świat, w ten sposób, w ten sam sposób jak jego nauczyciel, Don Juan Matus: z pełną świadomością. Opuszczając świat jako samotny wojownik, w całkowitej świadomości, Carlos Castaneda pozostawił za sobą bogactwo wiedzy, która jest dostępna dla każdego, kto pragnie zaryzykować i pójść w nieskończone warstwy świadomości, które są dostępne dla istot ludzkich. I według Don Juana, podróż zaczyna się tutaj, w świecie, który obecnie zamieszkujemy, w świecie … tak tajemniczym i bogatym jak wszystko może być. Wszystko czego potrzebujemy by wyciągnąć cuda tego świata codziennego życia, jest wystarczający obiektywizm. Ale bardziej niż bezstronności, potrzebujemy uczucia i porzucenia. Don Juan powiedział: „Wojownik musi kochać ten świat, by świat, który wydaje się nam tak pospolity, otworzył się i pokazał swoje cuda.”
Wczytuje ...
To niesamowite! Od jakiegoś czasu zaczytuję się w książkach Carlosa Castanedy, Taishy Abelar oraz Florindy Donner – kilkanaście dni temu pomyślałam sobie, że ja też chciałabym tego doświadczyć i oto teraz “przypadkowo” znalazłam tę stronę w Internecie. W dodatku w części gdzie jest możliwość skomentowania czytanych pytań – znalazłam w rubryce Nick – już pisany mój stary Nick, którym posługiwałam się dawno temu a w tam gdzie jest mail – już wisanego mojego maila!!! Został mi tylko wpis do zrobienia! Czy to nie dziwne? Skąd tam się wziął mój Nick i e-mail? Jestem na tej stronie po raz pierwszy!!!