Zasubskrybuj
Wpisy
Komentarze

Potrzeba ogromnej odwagi, do wyzbycia się strachu, aby dorosnąć do swego przeznaczenia. Ludzie przepełnieni strachem nie są w stanie wydostać się poza to, co znane. Znane daje pewien rodzaj wygody, bezpieczeństwa, ponieważ jest znane … dobrze nam znane. Wiemy wystarczająco dużo o tym co dotychczas poznaliśmy, możemy więc łatwo sobie z tym poradzić, takie działanie w obrębie tego co już zostało przez nas poznane, daje nam względne poczucie bezpieczeństwa. Nawet w stanie uśpienia, jakoś sobie dajemy radę, nie ma potrzeby się budzić, bo to co znane jest dla nas bardzo wygodne.

W momencie przekraczanie tej niewidzialnej granicy znanego, rośnie w nas strach, ponieważ teraz będziemy jak głupcy, bez wiedzy, co wolno, a czego nie wolno nam robić. Teraz nie będziemy już tak pewni siebie, teraz może się zdarzyć, że popełnimy błędy, możemy się gdzieś po drodze zgubić. Właśnie ten strach przywiązuje, nas ludzi, do tego co jest nam już znane… Gdy zostajemy całkowicie spętani tym co znane, stajemy się martwi. Stajemy się maszynami. Tak już jest, jesteśmy wtedy automatami, którym wystarczy by ktoś nakręcił sprężynkę, a wtedy automat już sam wdzięcznie porusza się pomiędzy telewizorem i lodówką, pracą i domem, narodzinami i śmiercią.

Proces, który wtłacza nas w to co jest nam znane, nosi nazwę: socjalizacji lub “udomowienia.” Praktycznie od niemowlęctwa jesteśmy uczeni tego co nam robić wolno, oraz tego co jest niedozwolone. Taką metodą jesteśmy udamawiani. Dlatego wszelkie problemy naszych rodziców tj. naszych pierwszych nauczycieli życia w tym wymiarze, są zwyczajnie przeniesione wraz z całą pozostałą nauką na nas. Zwykle jest to czynione nieświadomie. Przeważnie nikt nie ma w tym rozeznania, nikt nad tym procesem nie panuje, ponieważ odbywa się to wszystko pod sztandarami niewiedzy i ignorancji. W ten sposób utrwalone już przedziwne formy urazów i wypaczeń, potrafią wlec się przez całe pokolenia. Wnikają w plemiona, narody, społeczeństwa, stając się fundamentem dla znacznie poważniejszych naruszeń naszej własnej osobistej wolności. Potem stają się już świętą i nienaruszalną tradycją danej wspólnoty. Społeczność opiera się na tym co jest dobrze znane i bezpieczne, tym handluje. Otrzymujemy w zamian pozorne bezpieczeństwo, które utrzymuje sztucznie wywołane traumy gdzieś z dale od nas, płacimy za ten cały nieuczciwy układ wysoką cenę. Płacimy swą wolnością, straszna to cena, jesteśmy wtedy tylko posłusznymi automatami… chłostanymi przez urazy. Ten stan określany jest też terminem: uśpienie. Następnym krokiem do osiągnięcia pełni władzy nad poczciwym automatem; jest zorganizowana i uspołeczniona religia, która jest bardzo sprawnym, wydajnym i wysoko wyspecjalizowanym instrumentem do nakręcania sprężynki ludzkim uśpionym automatom.

Spacer z Snem

Nowe pochodzi z zewnątrz. Nie jest częścią ciebie. Cała twoja przeszłość jest zagrożona, bo to co nowe nie łączy się z starym tobą, stąd bierze się strach. Żyjesz po swojemu, masz wygodny bezpieczny światek, myślisz w swój określony sposób, a swymi przekonaniami wymościłeś sobie wygodne życie… I nagle do twych drzwi puka coś nowego. Twój rutynowy schemat biologicznego automatu zostaje zakłócony, ponieważ wiesz, że jeśli dopuścisz nowe, twoje życie już nie będzie takie samo, już nie będziesz tą samą osobą. Nowe cię zmieni.

Stare jest wygodne i dobrze znane, a l e n i e d a j e s z c z ę ś c i a. Osiągasz szczyt, a tam okazuje się, że jest dokładnie to samo co na dole. Nuda. Niezliczone warianty tego co już znane, które udając coś nowego uśmierzają na krótką chwilę nasze pragnienia. Jak wielkie przeboje kinowe skopiowane z dziecinnych komiksów. Jak sterty przedmiotów, które w jednej chwili przestają być dla nas ważne.

Nowe może na początku stać się niewygodne, lecz zawsze jest szansa, że przyniesie szczęście. Każdy na świecie chce się odnawiać, ponieważ nikt nie jest zadowolony z tego co stare. Nie może być zadowolony, bo niezależnie czym jest to stare, zbyt dobrze jest poznane. Stare stało się powtarzalne i nudne, w końcu stwierdzasz, że chcesz się go pozbyć. Chcesz odkrywać, ryzykować. Chcesz stać się kimś nowym, ale gdy nowe puka do twych drzwi, kurczysz się i wycofujesz ukrywając za tym co stare. Oto dylemat. Jak stać się kimś nowym?

komercyjny styl życia otwiera drzwi 2007

To oczywiste: Kiedy nowe puka do twych drzwi – otwieraj! Potrzebna jest do tego jedynie odwaga. Ten świat jest pełen tchórzy, dlatego ludzie przestali się rozwijać. W każdej nowej sytuacji kurczysz się i wijesz jak robak. Jak możesz się rozwijać, kiedy udajesz że jesteś sobą? A ponieważ sam nie możesz wzrastać, musisz znaleźć jakiś substytut wzrostu, skoro ty już poddałeś się i nie możesz rosnąć, ale za to choć twoje konto w banku może rosnąć. To jest właśnie substytut, nie wymaga odwagi i doskonale harmonizuje się i synchronizuje z twoim tchórzostwem. To jest dokładnie tak jak na zdjęciu powyżej. Otwierasz drzwi, a tam nie ma nic, wiec twoje sumienie już jest spokojne. Przecież coś robie? Otworzyłem te cholerne drzwi! To nie moja wina, że świat spłatał mi kolejny raz figla. To nie moja wina, że miałem trudne dzieciństwo i muszę walczyć o wszystko. To nie moja wina, że miałem szczęśliwe dzieciństwo, a kochani rodzice mnie ubezwłasnowolnili i teraz nic nie potrafię zrobić samodzielnie.

Trzeba nadzwyczajnej odwagi by wyjść poza ten krąg i naprawdę coś zmienić w swym życiu. Przestać w końcu otwierać iluzoryczne drzwi, które jedynie dają nam substytut tego co nowe.

Skąd przychodzi nowe? Nowe przychodzi gdzieś z poza… z zewnątrz, powiedzmy, że pochodzi od Boga, od samego Istnienia. Nowe nie pochodzi z umysłu. Umysł nie jest nowy bo przechowuje w sobie całą twoją przeszłość.

Nowe jest dla nas czymś nieznanym i niepoznawalnym. Jest to coś co istnieje poza naszym obrębem jednak ma na nas wpływ. Ma – ponieważ nie jesteś sam, nie jesteś samotną wyspą na oceanie życia. Być może zapomniałeś o tym co istnieje poza tobą, ale ono nie zapomniało o tobie. Oderwana część może sobie myśleć: “Jestem oddzielną jednostką” jednak całość wie że tak nie jest. Całość ma do ciebie dostęp. Stale się z tobą kontaktuje. Właśnie dlatego nowe ciągle nadchodzi choć ty wcale go nie zapraszasz.

cdn

 

Pozbierane na podstawie OSHO

Skomentuj

  • Kategorie

      open all | close all
  • Strony

      open all | close all
  • Laughan World2010