Zasubskrybuj
Wpisy
Komentarze

Majowie, Tybetańczycy, Aborygeni, Tuva i inni.

Kim oni są i co ich łączy?

Są różne modele społeczności ludzkiej i budowy cywilizacji. A właściwie trzeba by było napisać istnieją różne modele, bo te co SĄ już znamy i wiemy jakie mają cechy i czym się charakteryzują. Jednak istnieją też inne, lecz automatycznie są z naszego punktu widzenia całkowicie ignorowane i pomijane lub zwyczajnie marginalizowane. Trudno powiedzieć dlaczego się tak dzieje. Być może teraz jest właśnie czas by o tym mówić. Ponieważ systemy poznawcze, które znamy w jakiś sposób są dla nas wystarczające, więc automatycznie powodują wykluczenie z świadomości wszelkich innych odmiennych systemów.

Lepiej jak podam przykład zupełnie odmiennych modeli społeczności od tych już poznanych, czyli naszej cywilizacji białego człowieka z północy europy. Będzie to o wiele lepsza metoda do przybliżenia tego interesującego zagadnienia.

szaman z tuvy

Tuva. Górska kraina gdzieś obok Mongolii, leżąca na terenie Rosji. Komuniści z Moskwy kilkadziesiąt lat temu chcieli stworzyć im państwo ma wzór Mongolii. Niestety w Tuvie nie znaleźli się chętni tubylcy by tym państwem jakoś kierować albo zarządzać … lub nawet robić cokolwiek z takim tworem jakim jest państwowość jako taka. Z jednej strony można śmiało stwierdzić, że są to jacyś ciemni i prymitywni ludzie skoro ośmielili się odrzucić nasz wspaniały model społeczeństwa. Być może tak właśnie było. Jest to kraina uboga i o bardzo surowym klimacie, co samo w sobie było by wystarczającym powodem do zakończenia wszelkich rozważań. Jednak mnie zastanowił kiedyś taki wniosek: Tam nie znalazł się żaden człowiek zdolny władać innymi, rządzić nimi i mówić im co mają robić z swoim życiem! Czyli wywnioskowałem po uświadomieniu sobie tej prostej wykładni, że tam żyją prości i skromni ludzie, których EGO jest na tyle uporządkowane lub tak niewielkie, że sami z siebie potrafią odrzucić już na wstępie chęć tworzenia struktur, których celem jest tworzenie hierarchii, czyli wynoszenie pewnej wybranej grupy ludzi, ponad resztę współplemieńców i uczynienie z nich kogoś kto stoi ponad innymi. Tuva jest krainą zamieszkałą przez pasterzy owiec i szamanów. Pozostałe niewielkie grupy społeczne są ściśle powiązane z tymi dwoma pierwszymi grupami i wchodzą w ich obręb. Lecz nadal właściwie żadna logiczna przesłanka nie tłumaczy co spowodowało, że nie pojawił się tam żaden … król, dyktator, prezydent.

Pozostawię już temat Tuvy, właściwe tu nie ma co się więcej rozpisywać. Być może mylę się całkowicie…Jeśli ktoś ma ciekawe i sensowne nowe wnioski na temat Tuvy to proszę wpisać je poniżej albo na forum.

aloha

Idąc dalej tym tropem, można odwiedzić np. Hawaje. Kahunowie mówią światu ALOHA!

:)

Potem można by się przespacerować po Australii i posłuchać Śpiewu Ziemi razem z Aborygenami np. w okolicach Uluru.

:)

uluru

Tak sobie wędrując po świecie dobrze by było odwiedzić Majów zamieszkujących Jukatan i okolice Ameryki Środkowej. Tutaj też nie było im łatwo … warunki do życia bardzo trudne. Mnie też trudniej coś napisać sensownie na ten temat, bo mój stosunek do kultury Majów jest osobisty i emocjonalny, więc może być pełen sprzeczności i dziwnych niedomówień. Majowie uczą nas pokory. Nie oni jedni, bo cały Tybet to też jedna wielka pokora. Pokora dla wszelkich przejawów życia i radości płynącej z życia jak i śmierci. Pokora Majów i ich mistrzów różnych kunsztów czyli Tolteków, jest dziksza i bardziej krwawa od tej czystej i surowej górskiej pokory z Tybetu. Jednak obie ukazują piękno życia takie jakie jest, łącznie z śmiercią.

Co może łączyć te różne społeczności? Na pierwszy rzut oka to nic. Jedyny wspólny mianownik to taki że są to kultury zupełnie odmienne od naszej. Kładą nacisk na zupełnie różne aspekty. Być może właśnie to wystarczy … Być może już samo uświadomienie sobie faktu że nie jesteśmy jedynymi panami tej ziemi i nie jesteśmy sami na świecie, jest wystarczającą wiedzą jakie niesie za sobą odkrycie odmiennych i różnych od naszej społeczności. Niekoniecznie musimy zabierać coś by to poznać i zbadać. Być może różnorodność jest właśnie po to? By łatwiej zdać sobie sprawę z faktu istnienia odmiennych systemów poznawczych jak i jednocześnie społecznych?

*

Na razie przerywam ten temat w tym miejscu, jeśli zaistnieje zapotrzebowanie na jakiekolwiek kontynuowanie tych myśli to zapraszam na forum można by się wspólnie nad tym zastanowić. Zamysłem tej strony jest współpraca wielu rożnych ludzi, więc niekoniecznie musi być to jednostronne. Inspiracja krąży różnymi drogami, w internecie też może zamieszkać.

:)

P. F.

Skomentuj

  • Kategorie

      open all | close all
  • Strony

      open all | close all
  • Laughan World2010