Zasubskrybuj
Wpisy
Komentarze

Mountain View 1998

Mountain View – Sobota, 06 06 1998

1.

Warsztat odbywał się w Foothills College na sali gimnastycznej. Uczelnia ta jest położona na przedgórzu gór Santa Cruz w Południowej Zatoce San Francisco, na pagórkowatym i leśnym terenie.

Sala gimnastyczna używana była do koszykówki, były na niej dostępne trzy korty do gry, gdy trybuny były schowane w ścianach, a gdy były rozłożone, tylko jeden. Trybuny były schowane, a na środku sali została zbudowana kwadratowa platforma, cała podłoga była pokryta czarnym pokrowcem.

Przyszedł Grant i udzielił wszelkich ogólnych informacji, o tym gdzie mieszczą się łazienki, gdzie można dostać coś do jedzenia i gdzie parkować. Później wspominał, że książka Koło Czasu była już dostępna w księgarni, a my byliśmy pierwszymi Amerykanami, którzy mogą to przeczytać.Grant wspomniał też o dostępnych kasetach video z Tensegrity, ostrzegając, że kroki znajdujące się na nich były zupełnie inne niż te zawarte w książce Magiczne Kroki. Mówił też, że są plany by stworzyć ” video trening ” dla całego materiału zawartego w tej książce, planowane jest też wydanie nowych rzeczy na video.

Po kilku minutowej przerwie, na scenę weszła Reni i rozpoczęła od przedstawienia się, mówiła: ” Jestem Rennatta Murez i nazwisko to jest moim ogniwem z nieskończonością. ” Powiedziała wtedy: ” Należę do Carol Tiggs. ”

Mówiła o oryginalnych Magicznych Krokach i o tym, że gdy jasnowidz widzi osobę, oni widzi ją jako świetlistą kulę z bardzo jasno świecącym miejscem usytuowanym na poziomie ramion, miejsce to nazywa się punktem scalającym. Wyjaśniła, że punkt scalający jest punktem łączącym nas z Morzem Świadomości. Reni mówiła też, że dla starożytnych czarowników czas nie był czymś abstrakcyjnym, to była rzecz realnie istniejąca – integralna część człowieka, czarownicy ci, przedstawiali ją jako koło zawierające bezkresną liczbę bruzd, nazwali to Kołem Czasu. Mówiła, że nasza refleksja nad samymi sobą, siłą pcha nas po jednej jedynej z tych bruzd, zamiast poruszać się po wielu z nich. Chcemy obrócić koło i oblicze czasu, gdy nadchodzi do nas, ale nie wtedy gdy się cofa. Oto co umożliwiają nam magiczne kroki.Powiedziała, że seria Intencji pierwotnie nazywała się Serią Oakland ponieważ właśnie tam była po raz pierwszy nauczana, na dwóch warsztatach w Oakland CA. Nagual pytał uczestników jednego z tych warsztatów czy ćwiczyli to u siebie w domach przez ten miesiąc pomiędzy warsztatami, okazało się, że tak, pojedynczo i w grupach, Nagual dostrzegł możliwość dla ludzi, by wykonywali magiczne kroki u siebie i robili z nich użytek w swym własnym życiu.

Reni przedstawiła Brandon Scott, Darian Donner, Erin Alexander i Leroy Johnson Wilby, ( formalnie Marcus ) którzy byli instruktorami tego dnia. Każdy z instruktorów był obecny na scenie, demonstrując kroki, ale tylko jedno z nich wydawało instrukcje. Głównie Brandon, wprowadzał do poszczególnych kroków serii Intencji, a po krótkiej przerwie wróciliśmy do nauki długiej formy serii Intencji.

Po lanczu Brandon opowiadał trochę o tym jak pierwszy raz pojawił się na jego drodze Nagual i zaczął pracę z krokami. Jest zabawnym i ujmującym narratorem, upiększał swą historię ruchem i działaniem, wzmagając efekt swej opowieści. Słuchanie i obserwowanie historii, którą opowiadał było o wiele bardziej zabawne niż ja mogę tu przedstawić.

On pracował w prawniczej firmie i był bardzo zajęty przez cały dzien. Pracował do późna i nawet nie miał czasu na TV albo kino, a jednak Nagual potrzebował go, nasycał krokami, tak, Brandon ćwiczył je ilekroć tylko mógł podczas dnia, zwykle w łazience, w pracy. On nie chciał aby ktokolwiek z współpracowników widział jego praktyki, gdyby ktoś wszedł do łazienki podczas gdy ćwiczył, wymyślił, że będzie szybko przenosił dłonie do krawata udając, że go zawiązuje. Po jakimś czasie musiał rozwiązać następny dylemat; jak często mógłby mieć kłopoty z wiązaniem krawata ? W końcu, zdecydował się używać przegrody do której nikt nie wchodził i nikt by go nie widział, ale to był znacznie gorszy pomysł, ponieważ gdyby ktoś wszedł do łazienki mógłby usłyszeć jego ciężkie oddychanie i chrząkanie z za przegrody, mogli by go zobaczyć jak po chwili wychodzi cały naenergetyzowany i odświeżony. Ludzie zaczęli by się nim zdumiewać.

Pewnego dnia poszedł na spacer z Nagualem i dostrzegł, że ten robi zabawne rzeczy z swymi stopami. Brandon otrzymywał od Naguala pokaz niezwykłego chodzenia. Pokazywał nam, jak Carlos schodził w dół ulicy robiąc ruchy jak ” Przekraczanie bariery energii ” i ” Kopanie Bocznej Bramy. ” Kiedy dotarli razem do kina, Brandon właśnie kupował bilety, a Carlos stał obok i ” Rozkruszał grudkę energii”, i “Zdrapywał skorupę energii “. W końcu, Brandon nie mógł już wytrzymać z ciekawości i będąc pełnym szacunku tak bardzo jak tylko było to możliwe zapytał: ” Przepraszam Nagual, czy coś jest nie tak z twoimi butami ? ” Carlos śmiał się i mówił, że nie, on po prostu właśnie teraz robi kroki. Brandon mówił, że możemy robić je gdziekolwiek jesteśmy – powinniśmy pracować nad nimi podczas całego naszego życia.

Brandon mówił, że Intencja nie jest myślą albo ideą, intencja jest działaniem. Jest to wykonywanie kroków. Poprzez wykonywanie kroków stajemy się Intencją.

Erin prowadziła serię Nie-Działania wcześniej znaną pod nazwą Nieugięty Zamiar. Wydaje mi się, że zmienili nazwę tej serii na Nieugiętą Intencję, ponieważ dzisiejszego popołudnia wszystko odnosiło się właśnie do tego. Na początku uczyliśmy się siedząc na matach, później ćwiczyliśmy to leżąc.

Reni powróciła na scenę i debatowała o Nie-Działaniu. Mówiła, że energia wewnątrz naszej świetlistej kuli płynie w jednym kierunku, ale my możemy momentalnie przerwać ten owczy pęd, poprzez wykonywanie kroków Nie-Działania. Kroki te są naszą okazją do obrócenia koła czasu i oblicza czasu w chwili gdy przychodzi do nas, a nie w momencie gdy się cofa. Reni mówiła, że Nie-Działanie jest bardzo potężne, a szczególnie dobroczynne gdy robimy je leżąc i praktykujemy je oszczędnie.

Opowiadała historię o sobie samej, od samego początku. Najpierw udawała, że historia ta była o kimś innym, dopiero pod koniec opowieści figlarnie przyznała, że mimo wszystko to było o niej. Mówiła, że była impulsywną osobą i chciała dokonać duży postęp na ścieżce wiedzy, tak szybko jak tylko to możliwe. Dowiedziała się, że powinna spróbować zawołać Intencję, tak Reni zrozumiała to całkiem dosłownie, poszła do domu i weszła do łazienki gdzie zaczęła wrzeszczeć: ” Intencja ! Intencja ! Intencja ! ” Tak głośno jak tylko mogła. Postawiło to na nogi sąsiadów, którzy zadzwonili po policję, przyszli pod jej drzwi i pytali czy wszystko jest w porządku. Reni mówiła im, że nie słyszała aby ktoś krzyczał. Następnej nocy Reni znów weszła do łazienki i ponownie wielokrotnie wrzeszczała ” Intencja ! ” Tym razem policja wysłała oddział komandosów z helikopterem i wszystkim innym. Ponownie Reni zaprzeczyła, żecokolwiek słyszała. Wspominała też, że Nyei była cały czas w sypialni i spała podczas tych wydarzeń i nic nie słyszała, ani jej wrzeszczącej, ani policji.

Powiedziała, że robiła to, ponieważ była ambitna i chciała robić tak duży postęp jak tylko to możliwe, ale ona już nie jest tą samą osobą. Wspominała, że nie jest ważne jak głośno wzywasz Intencję, ale z jaką siłą to robisz gdy to jest ważne.

Reni miała na myśli to, że jeżeli praktykujesz pod przymusem, tak jak ona, to nic ci to nie pomoże w praktykowaniu Nie Działania, cały czas powinieneś po prostu ćwiczyć siedzącą wersję w przyjęty już sposób, a leżącą wersję wykonywać oszczędnie.

Wtedy mówiła krótko o nowym nastroju, precyzji i uczucia, które pojawiły się na ostatnim warsztacie. Mówiła, że pokazywali nam nowe magiczne kroki właśnie z powodu tego nowego nastroju, mówiła o czystym czeku uczucia, który powinniśmy wypisywać innym, nie oczekującego niczego w zamian. Zostaliśmy poproszeni o znalezienie sobie partnera tej sam płci i wtedy poinstruowani zostaliśmy jak wykonywać ten nowy krok, nazwany Krokiem Uczucia. Powtarzaliśmy to tylko kilka razy ponieważ warsztat już się kończył, z entuzjastycznymi oklaskami i tupaniem.

2.

Podczas warsztatu w Mountain View, Brandon opowiadał historię o doświadczeniu jakie miał z Carlosem obserwując jak ten praktykuje Tensegrity. Zdaje się, że obaj szli do kina. Brandon mówił jak trudno mu znaleźć czas na ćwiczenie magicznych kroków w jego bardzo zajętym życiu, zaczął wtedy wspominać. Większość czasu spędzał w firmie prawniczej gdzie pracował i było mu trudno znaleźć tyle ile by chciał czasu na praktykę kroków. Wymyślił, gdzie w pracy może spokojnie ćwiczyć i nikt go tam nie znajdzie, w trakcie przerwy szedł tam i ćwiczył. Oczywiście wybrał pokój wypoczynkowy w swojej firmie gdzie pracował, a gdzieżby indziej. ( Jestem pewien, ze większość z nas zwracało się w kierunku tej strategii. ) Zrobił tak jak to wymyślił. Podczas przerwy na lancz. Później, zaczął chodzić podczas wszelkich innych przerw. W końcu chodził … podczas pracy.

Na nieszczęście, pojawiły się, dwa ciągle wracające problemy. Niechybnie ktoś w końcu wejdzie do pokoju wypoczynkowego w samym środku ” Czerpania energii ziemi oddechem “, albo podczas jakiegoś innego kroku. Musiałby błyskawicznie przeskoczyć do normalnej pozycji i udawać, że poprawia przed lustrem krawat, a potem wyjść widząc jak jego współpracownik wpatruje się w niego podejrzliwie. Innym problemem z tą strategią był taki, że wkrótce inni ludzie w biurze zaczną dostrzegać fakt, że on ciągle wychodzi do toalety … cały dzień. Oczywiście dość długo by to trwało zanim zaczęliby zadawać pytania. Przez cały ten okres, pewnym jest, że całe biuro było by przekonane o jego cukrzycy albo czymś innym. W sumie, to plan ten nie działał zbyt dobrze.

Kontynuowali swój spacer do kina rozmawiając, on nie mógł zrozumieć czemu Carlos kroczył w nie nadający się do opisania sposób, potrząsając swą stopą i kopiąc powietrze podczas marszu w ” sposób mało subtelny, ” jakby próbował wytrzasnąć coś z swojego buta albo coś przywarło mu do podeszwy. Szli dalej nic nie wspominając o tym. Brandon umierał z ciekawości, by zapytać co się dzieje, ale był zbyt kulturalny by po prostu o to zapytać. W końcu, gdy kupowali bilety na film, nie wytrzymał nerwowo i zapytał o to Carlosa. ” Przepraszam, Nagual, ale czy uwiera cię coś w bucie ? ” Ten, odpowiedział na to pytanie pełen zdumienia. ” Nie, ja po prostu robię moje magiczne kroki. ” Brandon, wprawiony w zakłopotanie tą odpowiedzią, poprosił go o więcej szczegółów. Magiczne kroki są zamierzone jako praktyka, szli dalej i Carlos mówił, że gdy chodzimy, siedzimy, pracujemy, lub wykonujemy każdą inną zwykłą codzienną czynność, którą w sposób typowy jesteśmy zajęci. Kawałki, fragmenty są możliwe do wykonywania, gdy dokądkolwiek podążamy.

Dzięki temu, znalazłem wyśmienity sposób połączenia w jedną całość praktyki Tensegrity z naszym codziennym życiem, wraz z utrzymywaniem naszej świadomości na fakcie, że jesteśmy wojownikami, którzy zawsze podchodzą samych siebie. Cokolwiek robimy, w domu, lub gdziekolwiek jesteśmy, bitwa nigdy się nie kończy. Działanie w ten sposób ma natychmiastowy skutek przekształcania tego co robimy w naszym codziennym życiu w magiczną scenę gdzie rozgrywa się bitwa. Nasza własna prywatna Sonora. Ciągłe przypominanie sobie zadań magicznych kroków, powoduje, że stajemy się czymś więcej niż nam się wydaje, jesteśmy zdolni wiązać razem wiele stron naszego życia w spoistą całość, indywidualny wysiłek. Stamtąd uderzamy w nieskończoność.

Dan
Przekład PF

SNP kwiecień 2001

Skomentuj

  • Kategorie

      open all | close all
  • Strony

      open all | close all
  • Laughan World2012