Zasubskrybuj
Wpisy
Komentarze

Dwie relacje z TANGO

Dwie relacje z TANGO ( angielskojęzyczny mailing list ).

1. Cześć Drodzy Praktykujący !
Oto, co zapamiętałem z rozmów z instruktorami na seminarium w Meksyku ( 2001 ).

Nagual mówił, że kiedy nadejdzie czas, instruktorzy powinni przeprowadzić seminarium w Meksyku, aby złamać bariery, rozdzielające nas socjalnie i energetycznie. Powiedział, że Meksyk jest trzonem ( centrum ) linii don Juana, jest miejscem wzajemnego oddziaływania, gdzie jest tyle życia i gdzie się rodzą nowe rzeczy. Zburzono pojęcie samotnego wojownika. Na tym seminarium nauczyliśmy się nowej formy Sylvio Manuela ( powiedzieli nam, że od tego czasu, jak Sylvio Manuel osiągnął pełnię siebie , nie był już nigdy taki, jakim był wcześniej ). Powiedzieli także, że trzeba kultywować nastrój wojownika, polegający na tym, że odnosimy się względem wszystkiego co nas otacza, względem innych i nas samych, z ostrożnością i szacunkiem. Po hiszpańsku, powiedzieli, istnieją dwie formy zwracania się: na ty i na wy, i kiedy wykorzystujemy “wy” ( po hiszpańsku – usted ), kultywujemy to uczucie troski i szacunku, kiedy nic nie wydaje się samo przez się zrozumiałym. Jest to nastrój, który chcemy osiągnąć zamiast ciągłego zatroskania swoim “ja”; pracować w grupach i wierzyć w intencję własną i innych, i następnie osiągnąć drugą bramę śnienia. W drugich wrotach śnienia także nie chcemy być ograniczeni do jednego snu, lecz płynnie przechodzić z jednego sny w drugi. Powiedzieli, że nie chcemy się skupiać na tym, co rekapitulujemy. Przegląd nie jest rytuałem – nie ma w nim zasad. Wojownik powinien działać i być płynnym, i to oznacza bycie nieskazitelnym: w naszym Dzienniku Nawigatora trzeba zaznaczyć to, co sprzyja nam na co dzień i w jakim stopniu. Kiedy wojownik zmienia się, on zaznacz to pomalowaniem drzwi, przesunięciem mebli lub przemieszczeniem łóżka ( jak to zwykle robiła Florinda ). Miles powiedział, że dla tego, aby wiedzieć lub zobaczyć, gdzie jesteśmy, w czym jesteśmy dobrzy i gdzie podążamy, powinniśmy wyśledzić obraz naszego postrzegania. Kiedy w pokoju zamykamy oczy, niektórzy zaczynają widzieć twarze ludzi, drudzy kolory i oświetlenie pokoju, jeszcze inni ściany itd. Tak więc, powiedział Miles, moglibyśmy zwrócić naszą uwagę na rzeczy, których zwykle nie postrzegamy. Powiedzieli jeszcze, że zwykle postrzegamy “prosto” i nigdy z od tyłu – plecami lub z góry, lub z dołu z udziałem stóp ( mówimy o naszych stopach jak o naszym samochodzie czy domu … ale przecież my jesteśmy naszymi stopami ).Wykonaliśmy pewne magiczne kroki, aby to zmienić. Wojownik przyjmuje warunki ( akceptuje okoliczności ) i działa bezzwłocznie, i gdy upada to od razu wstaje. Mówili na temat tego, żeby “położyć nasze gówno na stół” obok okna; że niektórzy chodzą w gównie i pytają – jakie gówno ? Nie widzę żadnego. Inni także chodzą w gównie, ale nic z nim nie robią – o nich mówiliśmy. Nie trzeba obrzucać naszym gównem innych: powinniśmy przyznać się przed sobą do naszego gówna ( a nie wołać innych i im je pokazywać ). Powiedzieli, że nie należy kłaść go na środku pokoju, ale w kącie przy oknie i nie pozwolić mu zawładnąć nami. Powiedzieli jeszcze, żeby słuchać swojego ciała energetycznego i być oszczędnym w stosunku do naszych energetycznych zdolności lub stanu; wiedzieć, gdzie w danym momencie się znajdujemy i co możemy robić; zaufajmy naszemu związkowi z ciałem energetycznym. Mówili o tym, żeby robić w danej chwili tylko jedną rzecz i żyć chwilą obecną – łączy to nas z ciałem energetycznym. I tak na przykład: zmęczyliście się lub zgłodnieliście to trzeba najpierw pójść coś zjeść i odpocząć i dopiero później brać się za notes lub listę spraw do załatwienia. Wydaje się nam, że jeśli odpoczywamy to niczego nie robimy; zamiast tego można mieć intencję postrzegać ciałem energetycznym. Mówili, żeby nie mieszać pragnień. Na przykład, kiedy rozmawiamy przez telefon i chcemy odłożyć słuchawkę i w ten sposób przerwać ten nonsens, a zamiast tego mówimy: oczywiście , tak więc mówił Pan … Mówili jeszcze o tym, żeby dołączyć myśli do działań i uczuć oraz postrzegać świat włóknami dolnego dysku; żeby zamieniać uczucia na działania, przeżywać obecną chwilę i postrzegać wszystko tak, jakbyśmy to robili pierwszy raz z “pobożnością” i przywiązaniem, przyjmując nowe spojrzenie – to przybliża nas do ciała energetycznego. Mówili jeszcze o punkcie połączenia, że możemy go przemieszczać w nowe położenie, położenie wojowników. Magowie przemieszczali punkt połączenia od pleców w kierunku piersi; teraz oni znaleźli bardziej trzeźwą drogą – zrzucają go na podłogę i potem przemieszczają do klatki piersiowej. I powiedzieli jeszcze, że oddychanie jest tym, co zmusza punkt połączenia do przemieszczenia.

2. Rzetelna relacja z seminarium w Meksyku.

Cleargreen nie pokazywało nowych kroków, ale przeorganizowało wiele kroków w nowe długie serie; podkreślili zastosowanie niektórych pojedynczych kroków. Były nowe warianty Mapy Ciała Fizycznego, także formy ( indywidualne i z partnerem ) łączące wiele kroków z książki “Tensegrity”. Był bardziej podkreślony Tygrys Intencji, z akcentem na oddech i na zagrzebywanie pazurami ziemi, przy zachowaniu napięcia tygrysa. Ktoś skomentował: “jak gdyby nic się nie zdarzyło, a myśmy tyle zrobili”. Wykłady były prawie co godzinę. Prosili nas zapisywać w Dzienniku Nawigatora wszystkie rzeczy, które nam “sprzyjają”. Te rzeczy, które są pozytywne i podążają za potokiem energii. Tematem seminarium było przyjęcie nastroju wojownika; powinniśmy walczyć o zwiększenie świadomości we wszystkim co robimy. Czy to życie codzienne, czy wykonywanie kroków, powinniśmy robić pauzy, żeby ocenić efekt. Było podkreślone, że nieważne jest co robimy, ważne jak. Jedna meksykańska praktykująca opowiedziała o zmianie swoich stosunków z siostrą. Zawsze uważała, że siostra marnuje życie na darmo dlatego, że cały swój czas poświęcała na przygotowywanie się do roli matki i gospodyni domowej. Siostra długo nie mogła wyjść za mąż, i kiedy rodzina już utraciła nadzieję, znalazła sobie męża w innym kraju i wyjechała tam. Kiedy ta meksykańska praktykująca pojechała odwiedzić siostrę i jej 4-miesięczną córkę była przygotowana zobaczyć tą niepozorną osobę, z którą wyrosła, ale jej siostra przeobraziła się w wibrującą osobowość z celem, pewnością siebie i humorem. Powiedziała, że przed nią stał wojownik. Ta praktykująca powiedziała, że ta historia ma ciąg dalszy. Do tej pory jej wydawało się, że wychowywanie dzieci – marnowanie czasu i czuła wśród dzieci dyskomfort. Kiedy zobaczyła niemowlę, zauważyła jego ciekawość i zdolność do osiągania zadowolenia przez najprostsze rzeczy, na przykład godzinami wpatrywać się w swoje ręce. Po spędzeniu kilku dni z tymi ludźmi, doświadczyła uczucia wdzięczności dla dziecka, dzięki któremu wróciło do niej zapomniane dziecięce uczucie zdziwienia i zachwyty światem. Zostawiła siostrę i jej dziecko ze smutkiem, czując wytworzoną między nimi więź. Było wspomniane, że trzeba przestać próbować zrobić zbyt dużo; że nie należy próbować przygotować się do tego “ostatecznego” – męczy to nas i przynosi szkodę. Dużo ćwiczyliśmy leżąc, poszukując nowego położenia punktu połączenia i robiliśmy Mapę Ciała Fizycznego. Erin opowiedziała, że Nagual zwykle siedział godzinami naciskając na punkt tajemnicy na stopie. Powiedziała, że budząc się rano powinniśmy robić kroki Mapy Ciała Fizycznego pobudzające palce nóg i błony między nimi – dlatego, że cały dzień żyjemy nie pamiętając o stopach. Określili miejsce punktu tajemnicy na stopie jako punkt przecięcia się linii wyznaczonych największym i najmniejszym palcem, jeśli zostaną rozczepione. Należy naciskać na ten punkt na stopie z góry i z dołu.
Przekład: G.

Skomentuj

  • Kategorie

      open all | close all
  • Strony

      open all | close all
  • Laughan World2012