Zasubskrybuj
Wpisy
Komentarze

Matrix

Matrix

Autor: Błękitny Wiatr

Matrix spotyka każdego, kto odważa się ignorować otaczający go świat i ciało, w którym przebywa.

Przychodząc na świat, wkraczamy, w wielowymiarową przestrzeń, kierująca się swoimi prawami. Wkraczamy w ciele, które jest skonfigurowane z tym światem. Ciało posiada swoją instrukcję użytkowania, dane techniczne i wieloletnią gwarancje, obwarowaną zasadami właściwej konserwacji.

Czym zatem jest Matrix? Jest przeznaczeniem, losem, pojęciem, który człowiek stworzył na własny, leniwy użytek. Pojecie Matrix sprawia, że nie trzeba się starać. Cokolwiek byśmy nie-robili i tak jesteśmy mieleni przez tryby maszyny zwanej wszechświatem, ziemią, albo cywilizacją. W każdej z tych skal dosięgnie nas Matrix…

Ile jest w tym prawdy?

Wszystko ma początek i koniec. Powstają kolejne wszechświaty i kończą się. W nich powstają galaktyki i gwiazdy, które umierają, aby znów powstać. To życie, czyli tworzenie, albo Matrix; przeznaczenie i los, zaplanowany, nieodwracalny plan.

A my? Czy jesteśmy zniewoleni tym Matrixem?

Czy jeśli wchodzisz do sklepu i kupujesz jedzenie lub ubranie, odczuwasz więzy Matrixu i jesteś bezwolny? Nie, możesz przecież iść gdzie indziej. Możesz także nie zjeść posiłku lub nie kupić nowego ubrania. Masz przecież wolną wolę!

Masz taka sama wolną wolę, gdy wybierasz przyjście na ten świat.

Jeśli wykupujesz wycieczkę, lub na przykład bilet na samolot, zapoznajesz się z prawami i obowiązkami uczestnika tej wyprawy.

Nazywasz to Matrixem?

Nie. Najwyżej kręcisz nosem, niezadowolony z oferty i szukasz innej opcji. Dlaczego więc Matrixem ma być twój wybór manifestacji fizycznej na ziemi? Nie musiałeś pojawiać się na tej planecie, jeśli ona nie bardzo Ci się podobała. Wreszcie, w ogóle, tak naprawdę tu nie musiałeś/aś się fizycznie manifestować. Można przecież spokojnie sobie polegiwać w niebycie przez całą wieczność tego wszechświata.

Pojawiasz się w fizycznym świecie, ponieważ twoja istota tego pragnęła. Zaakceptowała ona wszystkie prawa i obowiązki, związane z bytowaniem w tej rzeczywistości. Przyjmując ziemskie ciało wyraziła jednocześnie zgodę na przestrzeganie reguł warunkujących pobyt na ziemi. Doceń to, bo może więcej ci się to nie już przydarzyć i będziesz podsypiać w niebycie do końca swych bezpostaciowych dni. Kto przeżył śmierć kliniczną, lub dłuższą chwile utraty świadomości, ten wie, że wyłączenie pracy receptorów/zmysłów; wzroku, słuchu i dotyku przynosi błogi spokój i po odzyskaniu świadomości miło się taki relaks później wspomina. Trzeba jednak pamiętać, że ta chwila mogłaby stać się wiecznością, w której nie byłoby się od czego relaksować. To dlatego tu jesteś. Twoje Ja wyrwało się choćby na jedno małe życie do fizycznego świata.

A ty uważasz to za pecha, który ci się przydarzył? To właśnie jest dla ciebie Matrixem?

Matrix jest czymś, czego nie można ominąć. Matrixem jest los/kod wszechświata, a w tym naszego układu słonecznego i ziemi. Matrix wszechświata ma miliardy lat. Ty możesz żyć pięćdziesiąt albo sto lat, a więc w zasadzie nie podlegasz pod Matrix wszechświata. Nie jesteś świadkiem ani końca ani początku świata. Twoje życie jest pyłkiem w ogonie czasu. W czasie twojego życia Jowisz dwa lub trzy razy zdąży okrążyć słonce, ziemia spóźni się na swojej drodze zaledwie o maksymalnie 1/260 część roku, a lądy odsuną się od siebie o metr do dwóch. Cokolwiek dzieje się pechowego w twoim życiu, nie jest Matrixem narzuconym ci przez świat galaktyk, ale Matrixem, który sam stworzyłeś. Istnienia, które nie wsłuchują się w swój rytm giną przedwcześnie. Ziemia podlega prawom i przemianom, które odczuwane są przez wsłuchujące się w nią jej dzieci. Te które nie słuchają matki znikają. To nie jest Matrix, ale tylko selekcja naturalna niskiego poziomu dostosowania do warunków. Zbyt wysokie drzewa łamie wiatr, zbyt płytko ukorzenione trawy usychają, lub są wyrywane przez zwierzynę. Bezleśne góry – słonce, woda i wiatr rozsypują w pustynię. Rzeka może te pustynie zmienić w urodzajną łąkę. Ssaki w wodzie otrzymały płetwy, a kura, która zbyt mało latała stała się nielotem. Każdy otrzymuje to do czego intencjonalnie dąży. Każdy jest kowalem własnego losu.

Człowiek dążył do cywilizacyjnej socjalizacji i dzięki temu, że był zdeterminowany osiągnąć poziom istoty społecznej, to około 70000 lat temu uzyskał możliwość stworzenia mowy. W ten sposób wyszedł ponad stadne możliwości zwierząt. Otrzymał możliwość werbalizacji wrażeń. Przestał odbierać świat samymi emocjami i obrazami, co było jego dotychczasowym udziałem. Przestał żyć z dnia na dzień. Teraz ojciec mógł synowi przekazać swoje doświadczenia. Dziadkowie mogli opowiadać jakie były zimy i lata, kiedy przychodzą powodzie, a kiedy mrozy. Można by w zasadzie stwierdzić, że człowiek nareszcie mógł wyciągać wnioski z historii przodków i stworzyć bezpieczne plany na przyszłość. Jednakże warunkiem powodzenia w planowaniu są prawdziwe fakty. Każda źle oceniona sytuacja, wyprowadza planującego na manowce i najczęściej prowadza niepowodzenia, wprowadza nieprzewidziane wypadki. Po wiekach notoryczne doświadczanie niepowodzeń, z powodu błędnych założeń doprowadziło ludzi do stworzenia pojęcia Matrixu, czyli zautomatyzowanego mechanizmu życia na ziemi. Mechanizm życia Matrix ma zniewalać całkowicie nasz los i nie pozostawiać szansy na nic poza “płynięciem z prądem.” Ale Matrix nie urodził się z rozpaczy zawiedzionego człowieka. On urodził się tego dnia, kiedy człowiek zrozumiał, że słowami może oszukiwać. Może mówić, że jest dzielny, kiedy się boi lub że wiele zrobił, kiedy w rzeczywistości tak naprawdę się lenił. Okazało się, że słowa potrafią zasłonić czyny, a Matrix stał się najbardziej użytecznym narzędziem w dziedzinie ułudy. Narzędziem tym najzręczniej, jak mógł, zaczął posługiwać się brawurowo rozwijający się mózg człowieka i Matrix stał się jego najukochańszą wymówką.

Ciąg dalszy nastąpi.

Skomentuj

  • Kategorie

      open all | close all
  • Strony

      open all | close all
  • Laughan World2010