Blueberry – Podróż Magiczna
14 lis 2006 napisał Lagarto

“Blueberry” z pewnością nie jest to historią jakich wiele. Jeśli w film można tchnąć ducha, który da wam coś czego nie rozumiecie, a czujecie ciałem to Bluberry takim właśnie filmem jest. Ta historia pokazuje dwa światy. Dwa odmienne światy, których codziennie dotykamy i przez które nieświadomie przenikamy… Jednak ten drugi jest na wskroś nam obcy, choć przecież jesteśmy jego częścią…. Bohater dociera do tego świata. Można by rzec, że dociera tam przez przypadek. Jednak każdy z nas powinien wiedzieć, że nie ma nic takiego jak przypadek i to, że żaden przypadek nie jest do końca przypadkowy albowiem wszystko ma swój cel i tylko czasem brak nam perspektywy, którą jest czas by to dostrzec. Oglądając ten film, nie tylko zobaczycie historie bohatera. Ta podróż sięga daleko dalej i mówi dużo więcej niż tylko sam obraz. A obraz to niezwykły, bo juz on sam pozwoli wam poczuć oddech “ducha” na karku. Z pewnością reżyser Jan Kounen sam kiedyś go poczuł i tylko się nam cieszyć pozostaje, że ma dar i moc przekazania tego za pomocą takiego medium jakim jest film :) Polecam odwiedzić także jego stronke, która jest całkiem ciekawa i tylko zastanawiam się kiedy bedę mógł zamówić “Other Worlds”oraz zeszłoroczny “Another Reality”, które notabene są filmami dokumentalnymi. Oto adres stronki: http://www.jankounen.com/
Wczytuje ...
B. dobry film, jeden z najlepszych jakie widziałem. Warto dodać, że oparty na komiksie o tym samym tytule. Jan kounen chciał nakręcić wizje peyotowe szeryfa więc pojechał do meksyku jeść peyot, ale ta roślina nie przemówiła do niego:P czy coś w tym guście, tak czy siak pojechał potem do Peru i spędził ok 6 lat z Indianami Shipibo-Canibo, którzy słyną z tego że przyrządzają leczniczy, halucynogenny wywar zwany Ayahuasca. Reżyser twierdzi, że miał ponad 100 sesji ayahuaskowych przez ten czas i tylko nadludzkim wysiłkiem woli wrócił z Peru do Francji by nakręcić film. Podczas oglądania polecam zwiększyć jasność i kontrast i znaleźć dobre napisy coby nie uronić ani słowa z tego co mówią Indianie (ci w filmie grają Apaczów Meskalero).
szerzej do poczytania o Ayahuasca i Peyot na http://www.erowid.org